poniedziałek, 10 grudnia 2012

Coraz bliżej święta!!!

No i nastał grudzień mój ukochany miesiąc. Czy z was zgadnie dlaczego???? Tak święta zawsze je kochałem, zawsze przygotowywałem się do nich. Tak samo się staram tutaj w Anglii. No może trochę modyfikuje naszą tradycję. Bo już ubrałem choinkę w Polsce bym czekał do 24 grudnia. Ale nie o tym chce pisać, choć ze świętami mój post będzie miał dużo wspólnego. Nie czuje zbliżania się świąt tutaj tak jak w Polsce nie ma śniegu no i wszędzie dekoracje są od 1 listopada więc to wszystko już mi się znudziło. Ale najbardziej martwię się tym że mój ukochany nie znosi tego okresu. Niby wiem czemu ale chciał bym żeby spróbował poczuć ten nastrój. No cóż jego nie zmienię, muszę się postarać nie cieszyć tak z tego okresu żeby i jemu nie było przykro. 
Jestem ciekawy jaki i wy macie stosunek do świąt??? I jakie marzenia chcecie żeby wam się w tym okresie spełniły???? 
Moje największe się spełniło jestem z nim dalej jakoś się nam układa i mam nadziej że będzie tak dalej. Ale mam też jedno które wiem że się nie spełni chciał bym 24 grudnia znaleźć się w domu. Mam nadzieje że moje kochanie zastąpi mi moją rodzinę w tym roku. 


Śniegu to tu brakuje mi najbardziej !!!!!

Mam nadzieje że po świętach dostanę wolne i sylwestra spędzimy w Londynie z moim Gawłem kochanym. Trzymajcie kciuki.

piątek, 16 listopada 2012

Skyfall

Tego jeszcze nie wiecie ale jestem wielbicielem filmów o Bondzie. Znam wszystkie części na pamięć. Choć uważam osobiście że części nakręcone z tym nowym aktorem nie są już tak dobre ja z poprzednie. Ostatnio skusiłem się na obejrzenie ostatniej części. I chce się z wami podzielić moimi odczuciami. A więc Skyfall mnie nie zachwycił. Znalazłem w nim wiele odniesień do pierwszych Bondów. Ale brakowało mi w nim tego z czego były znane pierwsze Bondy. 
Po pierwsze super zabawki za którymi każdy facet szaleje i każdy bo je chciał mieć. Zwykły telefon Sonny nie zachwyca każdy go może kupić w sklepie. Pistolet z czytnikiem odcisków palców oj ale czad. No i najważniejsze nawiązanie do pierwszych filmów. Aston Martin DB5 Pierwszy samochód Bonda jeszcze granego przez Seana Connery (oj to były filmy).
Po drugie o tym o czym sporo w necie. Znak rozpoznawczy Bonda drink który zawsze pił Martini z wódką wstrząśnięte nie mieszane. Bond z piwem boże widzisz nie grzmisz.
A co do akcji jest cały film jest jej pełen. Fabuła opiera się głównie na porównaniu metod pracy agentów z przed lat a dzisiejszych. Ale o tym nie chce pisać bo może ktoś zechce obejrzeć ten film a nie chce mu psuć zabawy za jakiś czas napiszę posta na ten temat ale chce żeby każdy miał okazję ocenić ten film.
Ogólnie jak dla mnie ten film jest słaby ale ocenę ostateczną wystawię po obejrzeniu tego filmu jeszcze raz. Choć wiem że nie obejrzę go więcej razy niż dwa razy a więc dla wielbicieli Bondów to słaby wyniki stare części mogę oglądać dalej a trzy ostatnie już jakoś nie nudzą mnie.
A no i zapomniał bym coś z mojej branży przeciwniki Bonda w tym filmie ma ciągotki gejowskie. Są momenty że zachowuje się jak gej i prowokuje Jamesa. Co mimo że ja jestem gejem nie podobało mi się w tym filmie.

piątek, 5 października 2012

Związki

Dziś długo myślałem o moim związku. I porównałem go z moim wyobrażeniami z dzieciństwa. Gdy byłem mały myślałem że będę miał żonę dziecko. Będziemy kochając się rodziną. Wiadome jak się jest dzieckiem świat jest idealny i wydaje się człowiekowi że tak musi wyglądać życie. Aż sobie nie uświadomi człowiek że jest inny że podobają mu się faceci. Jak to następuje w młodym wieku to człowiekowi wydaje się że bycie z facetem to tak samo jak bycie z kobietą i że też da się stworzyć taki związek taką rodzinę kochającą.

No i człowiek dorasta. Spotyka kogoś tworzy jeden związek potem jest ktoś nowy i kolejny związek i tak dalej i tak dalej. Ludzie hetero mają prościej. Nie ukrywają się, chodzą na randki itp. Ale o tym kiedyś pisałem kiedyś na początku. Ale nie do tego zdążam. Wiele razy się uczyłem wiele razy zaczynałem od początku szukałem związku idealnego związku dusz. Jak to mówią  dwie połówki jabłka. Nie nie ma czegoś takiego. Dopiero teraz po tym co przeszedłem. Ile trudu poświęceni i wyrzeczenie. Wiem ile kosztuje tworzenie związku. Kiedyś ktoś mnie pytał o miłość i mówiłem czym ona dla mnie jest teraz nie umiem już tak bo sam nie wiem. Bo miłości idealnej nie ma. Związek i kochanie kogoś to tak na prawdę ciągła nauka drugiej osoby.


czwartek, 2 sierpnia 2012

Moje życie w piosenkach

Tyle rzeczy do opisania tyle spraw w moim życiu się dzieje. Ale nie wiem jak zacząć i jak je opisać. Dziś nie będzie tekstu dziś będzie długiego tekstu będzie kilka piosenek które opowiedzą co czuję i o czym myślę. I co się działo w moim sercu.

Początek maja.


Czerwice pierwsza połowa


Druga połowa Czerwca i początek Lipca


Koniec Lipca

Sierpień ??????????? Nie ma jeszcze piosenki ale nie chciał bym żeby to była ta


Życie jest przewrotne stawia nam wiele wyzwani i wiele pytań. Każdy dzień to wybór kolejny wybór niesie kolejne pytania i kolejne wybory. Zacytuje tu jedną z najpiękniejszych piosenek które powstały Ważne są tylko te dni których nie znamy.


piątek, 8 czerwca 2012

Odpowiedzi na komentarz do postu z 25 stycznia 2011

Dziś muszę wrócić do postu z przed roku z 25 stycznia Mity i prawdy o gejach. Mateusz PL podziękował mi za niego. I znów go przeczytałem. Co pomogło mi zrozumieć jakie błędy popełniłem. I mogę teraz się z nich wyspowiadać. Przy okazji wrócę do kilku poprzednich postów.

Po pierwsze samotności i chęci bycia z drugą osobą zaciemniła mi wszystko. Wszystko się działo za szybko sam powiedziałem Kocham cię za szybko. Choć wiem że z mojej strony była to miłości. Albo nie miłości ale próba budowania jej. Z kimś kto mi się podobał i nie ukryje podoba do dziś. Ja ją zbudowałem ale On nie. Tak za szybko poszliśmy do łózka. No cóż jestem człowiekiem i nic co ludzkie nie jest mi obce. Nie pisałem że jestem święty. Czy zostałem wykorzystany nie wiem. Ja się nie czuje wykorzystany. Moja ułomności wzięła górę nad rozsądkiem. Postępowałem zgodnie ze schematem jaki opisałem w tamtym poście.

Nie będę się usprawiedliwiał bo to nie ma sensu. Moje błędy są oczywiste jestem starszy to ja powinienem wiedzieć co robię nie On. Dalej popełniam błędy. Wtedy zabrakło mi dystansu. I mam nadzieje że sobie go już wyrobiłem. Na razie czuje że samotności jest mi teraz potrzebna.

Więc nie ma za co dziękować.

czwartek, 31 maja 2012

Pogodzenie się z własnym losem

Znów muszę gdzieś wyzuci swoje przemyślenia i moje smutki. Znów przyszła pora na tego Bloga. Tu mogę być sobą i mogę napisać co mnie boli jedna jedyna decyzja o założeniu jego w zeszłym roku była słuszna.

Umarło we mnie coś nie rozumiem co dokładnie. Ale już nie ma tego starego Adama z duszą i serce na wierzchu. Nie ma Adam który by miał jakieś zasady. Który potrafił by kochać. Tak nie potrafię już kochać. 

Tak Gaweł uczyliśmy się jak być razem, tak mówisz. Ja wiem czego się na uczyłem nie kochać nikogo. Nie wiązać się z nikim emocjonalnie. Tak boli jak skurwysyn jak piszesz z innym. Pali żywym ogniem jak mówisz o nim. Wiem że czeka nas ostateczne pożegnanie, boję się jego. Wiem że on będzie chciał żebym przestał istnieć w twoim życiu i wiem że tak zrobisz. Weź tylko odemnie kilka rad na nową drogę. Po słuchaj ich.

Co najgorsze wiem że przez chwilę miałem najpiękniejszy świata skarb. Tak wiem to głupie. Kochałem cię jak nikogo innego. Zawsze w moim sercu jest miejsce dla ciebie. Wiem nie doceniłem cię. Nie umiałem się rozwijać cię zatrzymać przy sobie. Nie kochałeś mnie i też nie doceniałeś to co dla ciebie robiłem. Mój świat umarł tu w tym miejscu. 

Wszyscy mówią rusz do przodu znajdź sobie kogoś innego. Ja nie chce nie chce nikogo nowego. Pójdę do przodu. Ale sam bo już nie wieże w miłości. Nie chce w nią wierzyć. Chciał bym żebyś docenił co miałeś. ale wiem że nie zrobisz tego. Nowy diament na horyzoncie się już pojawił ja się staram usunąć w cień. Dla ciebie, dla twojego szczęścia.

Mówisz że jestem dziecinny że chce mieć idealny świat w około siebie. Tak może jestem dzieckiem może chce tego. Może marzę o idealnej miłości. Buduję w około się namiastkę idealne świata. Bo wiem że wszystko wokoło jest ułomne. I ja jestem ułomny. Nie umiem żyć sam, ale muszę. Nikt mnie nie doceni wiem o tym zawsze będą moje wady ważniejsze, zawsze one przykrywają to co jest dobre we mnie. 

Dokładnie rok temu pierwsza nasza wiadomości. dokładnie rok temu poczułem że mogę zostać po kochany.   Ale już wiem że nikt nigdy nie pokocha mnie a choć by i tak się stało ja nikogo już nie pokocham w moim sercu będziesz zawsze ty choć nie obecny przy mnie. Może w ramionach innego może nie ze mną, ale zawsze obecny w moim sercu. Cieszę się jeszcze każdym dnie gdy jesteś obok mnie może nie mój ale zawsze obok.

Już mi ta myśl nie sprawia takiego wielkiego bólu że za chwilę cię już nie będzie. Że wrócisz do polski dla niego że zmienisz swoje życie. Że ja już nie będę ci potrzebny. Musiałem się z tym pogodzić nic innego nie pozostało.

Ta piosenka mówi o nas. Choć czekać nie będę bo wiem że już razem nie będziemy powiedziałeś to dobitnie.

poniedziałek, 28 maja 2012

Pożegnanie

Nadchodzi czas pożegnania końca wszystkiego. Niszczy mnie dalej. Już mu przeszkadzam w życiu. Czas zacząć już racjonalnie myśleć. Czemu ja mam się czuć jak coś gorszego. Jak nic nie warty człowiek, brak mi rodziny brak mi wszystkich. Ja jestem winny że nie wyjechałem ja jestem winny tego wszystkiego cały tydzień nie płakałem. Ale dziś chce płakać znów. Znów mi się serce kraje. No wiem nie może patrzeć na mnie. Ja na niego też. Czuje się jak ktoś kto nie potrzebnie istnieje. A nie chce się tak czuci. Nie zasługuje na to. Chyba nie zasługuję a może jestem tak złym człowiekiem. Może ja za dużo od ludzi wymagam.