czwartek, 26 maja 2011

Zły dotyk

Pierwszy raz się z tym spotykam. Poznałem gościa dwa razy się spotkaliśmy. Jest super. Ale z paprałem sprawę. Zdradziłem jego zaufanie. Siedzimy na ławce w pięknym miejscu. I przełożyłem rękę prze oparcie. Lekko go przytuliłem. Jeszcze się spytałem czy mu to nie przeszkadza było ok. Rozmawialiśmy twarz przy twarzy jak by chciał żeby go pocałować ale ja stwierdziłem że za wcześnie. Nie ma się do czego śpieszyć. Poszliśmy dalej nie chciałem powtarzać tego schematu bo wiedziałem że nie wytrzymam wiedziałem że chce go pocałować.On powiedział pora wracać no to wróciliśmy. I zaczęło się był dziwny. Nie chciał się spotkać. I nagle pisze mi że źle się czuje że go objąłem że za szybko, że on nie chce. No ok on się źle czuje ale niech pomyśli jak ja się czuje teraz przecież ja go nie chciałem skrzywdzić nie chciałem nic złego zrobić i chyba w sumie nic złego nie zrobiłem. Nie śpieszę się nigdzie. Ale jest mi źle bo wiem że nie powinienem. Takie jestem. To był pierwszy chłopka od dawna z którym wiem że mógł bym spróbować. I wiem też że chciał bym z nim spróbować. No ale on teraz nie wie czy chce się ze mną spotkać więc to już chyba sens przestaje mieć. Powiem: Szkoda!!! Chyba że coś jeszcze uda się zdziałać czas pokarze.

niedziela, 1 maja 2011

Impreza

Moje obawy się nie sprawdził impreza była boska. Nogi mnie bolą jak nie wiem. Co śmieszniejsze dawno się tak nie wygłupiałem. Ajerkoniak Tymona zrobił swoje. No i inna grupa ludzi to wiele daje. Boże ostatnio tak się bawiłem na imprezie 3 lata temu w dyskotece. Ze starą paczką jeszcze heterykami. Impreza super ludzie super. Wygłupiałem się szalałem, siedziałem gadałem.

No ale zawsze pojawia się jakaś rysa na szkle Robak. Z nim zawsze to samo. Jak zobaczyłem na ręce prezent ode mnie. Jak zobaczyłem jego twarz. Jak bosko wygląda. Nie mogłem się oprzeć musiałem stawiać mu wszystko co chciał. Szkoda że on mnie nie chce. Ja go nadal kocham. Nadal jestem zauroczony. Cholera mi przejdzie to uczucie do tego gościa.

No gość który podoba się Tymonowi, Przeciwnik goliata też jest super. Z mich terenów, wygadany, ambitny, przystojny mogę dalej tak dalej mówić. Jest super ale obawiam się że on zacznie kręcić z Robakiem. A ten go skrzywdzi jak każdego który się zbliża. Ale boje się że skrzywdzi Tymona a tego ja mu nie daruje. Moich kolegów się nie krzywdzi nie wolno nikomu.

A resztę zachowam dla siebie ;) Ale było super wszyscy się fajnie bawili  :)

czwartek, 28 kwietnia 2011

To co mnie wkurza z każdym dniem

Czas znów coś napisać. To zacznę od tego że ostatnim chłopakiem z którym mogło coś być był apostoł. I nie wiem do tej pory czemu zamilkł. Potem jak wiecie była impreza po której deprecha mnie wzięł. A teraz kolejna impreza. I co z tego że idzie nas tylu jak ja się boję że znów będę czuł się samotnie. Poznałem kilku w świętach ale chyba znów skończy się na gg i nic więcej. Kolejny Apostoł się trafił ale tym razem było by fajnie bo on blisko mieszka. No ale spotkać się nam trudniej niż z tymi z Krakowa.

A teraz to co czuje. Wielu z was mówi że ważny jest charakter i to się liczy. Gówno prawda. Kłamiecie przed samymi sobą. Liczy się dla was tylko wygląd nic po za tym. Nie obchodzi was charakter. Liczy się tylko seks i nic po za tym. Zaczynam mieć tego dość!!!!!

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Święta święta no i po świtach

Muszę zrobić bilans. Znów zbędne kilogramy więc od jutra dieta. Czas zacząć czas biegać i rower. No i czas dodać że przez świta poznałem kilku nowych chłopaków tak że może to nie do końca stracony czas. No ale co z tego wyniknie nie wiem. Ważne żeby wrócić do formy z przed świąt i pale kilo stracić. A potem się zobaczy.

Potem impreza w weekend czas się zabawić znów boję się tylko że znów dostanę deprech. Jak zobaczę znów zakochujących się w sobie gejów mogę tego nie przetrwać. Ostatnio było mi źle a teraz to już może być całkiem. Ale jest taki plus że jak będzie dobrze zapomnę o całym świecie. Choć na chwile więc może warto.

Oko tygrysa :D




Wstaję, wracam na ulicę,
Wykorzystałem swój czas i szanse
Przebyłem długą drogę, teraz wracam na nogach
Po prostu człowiek muszący przetrwać.

Tyle razy, to stało się za szybko
zmieniłeś swoją pasję na chwałę
Nie trać impetu na myśleniu o przeszłości
musisz walczyć, żeby utrzymać je przy życiu.

(Refren)
To tygrysie oko, to są emocje związane z walką
Nadchodzi czas na wyzwanie z naszym rywalem
I ostatni znany, który przetrwał, czai się na swoją zwierzynę pod osłoną nocy
i patrzy na nas Tygrysim Okiem.

Twarzą w twarz, z dala od ciepła
Twardo stojąc, będąc głodnymi
Zdobywają przewagę od czasu, gdy wyszliśmy n ulicę
Umiejętnie zabijamy, by przetrwać.

(Refren)
To tygrysie oko, to są emocje związane z walką
Nadchodzi czas na wyzwanie z naszym rywalem
I ostatni znany, który przetrwał, czai się na swoją zwierzynę pod osłoną nocy
i patrzy na nas Tygrysim Okiem.

Wschodzę, prosto na szczyt
mam odwagę, zdobyłem chwałę,
Daleko zaszedłem, teraz się nie zatrzymam
Po prostu człowiek muszący przetrwać.

(Refren)
To tygrysie oko, to są emocje związane z walką
Nadchodzi czas na wyzwanie z naszym rywalem
I ostatni znany, który przetrwał, czai się na swoją zwierzynę pod osłoną nocy
i patrzy na nas Tygrysim Okiem.

sobota, 23 kwietnia 2011

Święta



Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych, 
składam najserdeczniejsze życzenia tym więżącym i nie: 
dużo zdrowia, radości, smacznego jajka, mokrego dyngusa, 
mnóstwo wiosennego optymizmu
oraz samych sukcesów 

niedziela, 17 kwietnia 2011

Wielki Tydzień w życiu geja

Myślałem nad tym jak to być gejem jak można to połączyć z swoją wiarą. Jak mi było ciężko pogodzić sobie ze swoją seksualnością. Wiem jakie wyrzeczeniami poniosłem i jakie poniosę w przyszłości. Nie będę miał dzieci, nie będę mógł wsiąść ślubu. Pewnie stracę rodzinę choć nie wiem mama mi tylko powtarza że nie ważne co bym złego zrobił ona mnie będzie kochać bo jestem jej synem. Więc może nie będzie tak źle. Ale nie o tym chce napisać.

Zbliżają się święta. Wielki Tydzień się rozpoczął. Pierwszy taki prawdziwy w którym już wiem że nie zmienię decyzji jestem gejem. To nie pozwala mi przystąpić do spowiedzi. A więc i do komunii św. Niby nie chce wierzyć ale w sercu czuje że wieże że jestem chrześcijaninem. Ale odkąd już się pogodziłem z byciem gejem nie czuje się dobrze w kościele w końcu wiem jaki stosunek ma kościół do mnie. Pojadę na misterium w Piątek do jednego z sanktuariów może przystąpię do spowiedzi ale co mi to da jak rozgrzeszania nie dostanę. Może choć się wyciszę i pogodzę z Bogiem.

 Nie wiem czy będę umiał przeżyć ten okres jak dawniej!!!! I tego się boję.