niedziela, 27 marca 2011

Złamane serce

I znów to samo zakochuje się i ktoś nagle przestaje się odzywa. Ten schemat za często się powtarza.  W moim przypadku to jest tak częste jak nie wiem. Nie mam sił już przez to. Znów wyrwano mi serce zmieszano z błotem. Jak zawsze. Takie to życie geja.


Bycie gejem to jest coś czego nie życzę nikomu. Nie możesz poznać nikogo normalnie. Internet jedynie na którym powiedzmy szczerze rzadko się zdarzają normalni ludzie. A jak jest ktoś normalny stwierdza że to nie to i żegnaj i tak ten schemat wygląda.

niedziela, 20 marca 2011

Kochać cię




Kochać Cię to mieć w sercu cierń 
I go z bólem czuć co dnia 
Boli mnie każdy krok, każda myśl
Noszę w sobie ją co dnia 
Jak mam z serca wyrwać Cię
To jak przestać żyć i nie wiedzieć co to strach 
Może czas by ten cierń zakwitł w nas

Chcę Ci tyle dać 
Chcę byś mnie miał
Nie może nam się nic już stać 
Nie jesteś sam 
Nie może nam się nic już stać, stać 
Już czas, dziś 
Otwieram się i chcę byś był
Chcę byś tu był 
Nie mogę Cię zapomnieć

A noc i zło niech śpi, niech drży (aha) 
A Ty już chodź, już bądź, już śnij 
Dziś nie boję się 
Wziąć tego co jest dobre 
Dziś nie boję się 
Bo kochasz mnie Ty

Chcę Ci tyle dać 
Chcę byś mnie miał
Chcę byś mnie miał 
Bo kochasz mnie Ty 
Nic nie może się stać 
Nie jesteś sam 
Nie jesteś sam 
( x4 )



Oby było tak w


 tej 


piosence mój 


misiu :)



Dziwny dzień

            Ja cię misiek nie oddam nikomu wiem nie przeczytasz tych słów. Wielu mi mówi uspokój się, spróbuj złapać dystans. Ja nie potrafię. Jak mogę potrafić skoro czuje to w sercu skoro czuje że kocham. Wielu mówi że za szybko że zwariowałem. Sam mówisz że czujesz to coś. Wiem ciężko będzie nam jak nie wiem , wiem związek na odległość. Rzadko takie związki wychodzą. Ale ja się będę starł jak tylko potrafię najmocniej na świecie. Dawno nie czułem tego. Dawno nie chciałem być z kimś tak bardzo. Misiek mój racjonalizm przy tobie znikł odkryłem się może mnie zranić pokazałem ci kim jestem. Ja ciebie też poznaje z każdym dniem. I coraz bardziej cię pragnę i chce oglądać.
  
             Co ja poradzę na to że chce cię całować na dzień dobry i na dobranoc. Że chce leżeć koło ciebie czuć cię. Jak cię nie ma przy mnie chce wiedzieć że tęsknisz kochasz. I że jestem najważniejszy. Wiem znów to robię znów staje się bezbronny a tak nie powinno być. Ale cóż taka jest miłość pozbawiona racjonalności i szalona. A mi jej tak brakowało jak nie wiem w moim szarym życiu



.


Jesteś 
Jesteś cudownym losu uśmiechem,
Promykiem słońca w szarości dni,
Snem wypełnionym szczęścia oddechem,
Które mi Tobą tańczy we krwi.

Jesteś miłością mą wytęsknioną,
Ciebie pragnąłem przez tyle lat,
Tęczą nadziei w błękit wplecioną,
Którą uśmiechnął się do mnie świat.

Ciebie chcę tylko i Twej miłości,
Z Tobą zobaczyć co los nam da,
By w jesień życia wpleść sen radości,
Więc będę kochał... zostanę w snach.



Nie widziałem cię 5 dni już tęsknie nie mogę się na niczym skupić mój misiu. Nic mnie nie cieszy i nie bawi. Z nikim rozmowy nie pomagają. Usycham z tęsknoty za twoim uśmiechem za twoimi oczami za twym pocałunkiem. Wyryłeś swe imię w moim sercu. Kocham cię misiu :*

sobota, 19 marca 2011



Strzał prosto w serce
i ty jesteś winna
kochanie dałaś miłości złe imię

uśmiech anioła jest tym co sprzedajesz
obiecujesz mi niebo, potem przyjmujesz mnie do piekła
łańcuchy miłości trzymają mnie
kiedy namiętność jest więzieniem, nie możesz uwolnić się

jesteś naładowanym pistoletem
nie ma ucieczki
nikt nie może mnie uratować
szkody są zrobione

Strzał prosto w serce
i ty jesteś winna
dałaś miłości złe imię
gram moją rolę i ty grasz swoją grę
dałaś miłości złe imię
dałaś miłości złe imię

maluje się twój uśmiech na wargach
krwawią czerwone paznokcie na koniuszkach palców
marzenia uczniów, grałaś nieśmiałą
twój naprawdę pierwszy pocałunek był twoim pierwszym pocałunkiem na do widzenia

jesteś naładowanym pistoletem
nie ma ucieczki
nikt nie może mnie uratować
szkody są zrobione

złe imię
dałaś miłości
dałaś miłości
złe imię
dałaś miłości
dałaś miłości
złe imię

Czy moje życie i związki przestaną przypominać te piosenkę :( Czy w końcu będę wiedział na czym stoję??? Chyba nigdy zawsze będzie to dziwna gra w czasie której musze ocalić jak najwięcej z mojego serca co w cale nie jest łatwe :(

wtorek, 15 marca 2011

Zmiany!!!! Czy znalazłem to czego szukałem???? Czy coś z tego będzie????

Dawno mnie nie było. No ale tak to bywa że nie ma się czasu. A wiele się zmieniło w tym czasie w moim życiu prywatnym. Poznałem kogoś. Kogoś kto szybko stał się dla mnie skarbem ale mam wiele wątpliwości.

Misiak jest boski jak by dla mnie podobno on też coś czuje do mnie. Ważne podobam się mu. Ale czy na pewno??? Czy na 100% jesteśmy sobie pisani??? Czy pasujemy do siebie. Najgorsze jest to że jak pokocham go całkiem choć to chyba już się stało i on stwierdzi że to nie to że nie kocha to ja nie wiem co zrobię boje się tego jak nie wiem. Bo chce żyć czuje że mam dla kogo to robić. Ale jak nic z tego nie będzie to mi się nie będzie już chciało będę chciał umrzeć.

Po za tym jesteśmy daleko mieszkamy daleko wiem na początek związku to ok ale jak mi nie wyjdzie jak ja nie umiem pracować??? Jak mi się nie uda znaleźć jakąś pracę on mnie nie będzie chciał. Jak nie zadam obrony jak nie napisze pracy mgr???? Co będzie on z głupkiem nie będzie chciał być. Nie wiem już nic nie wiem. Życie jest takie trudne a ja sobie nie radzę z nim. Mnie jest potrzebny ktoś kto mnie do niego zmusi każe mi się rozwijać bo tak to stagnacja.


Najważniejsze jest to że kocham i to bardzo. Najważniejsze że chce z nim być. Że chce kochać i być kochany. A tak czuje.

czwartek, 17 lutego 2011

      Właśnie się dowiedziałem że koleżanka siostry domyśla się kim ja naprawdę jestem. Jedna już wie. O Pieniek Pieniek chcesz żebym się ujawnił i to chyba czas zrobić. Bo nigdy nie będę szczęśliwy jak ciągle się będę ukrywał. Ale co do Rudej odwiedzimy ją razem. Niech się dzieje co chce. A siora jak się dowie to się dowie. Może mnie z domu nie wyrzucą. A jak już to będę miał pretekst do szukania bardziej pracy i układania życia. Niestety rodzice tu zrobiliście błąd nie jestem samodzielny przez was. Wszystko miałem podane na wszystko dostałem. Wiem piękne życie. Ale cóż teraz uczenie się samodzielności jest bolesne i trudne. No ale co nas nie zabije to wzmocni.
     A co do miłości no to dalej dupa. Apostoł się nie odzywa miałem doła przez dwa dni jak nie wiem nie wiedziałem co zrobić z sobą. Ale trochę Tymon mnie naprowadził trochę Mitoman no i Jedensty. No ale mam nadzieje że mi się w końcu uda rozerwać ten chory schemat. i w końcu zacznie się wszystko układać. Apostoł nie wie że jak do dzisiejszego wieczora się nie odezwie może mnie w dupę po całować. Nie będę nikogo prosił o znajomość czy już na pewno o miłość.

Ale nie zważam na nic i kieruje się tą zasadą:
Jak mam rozpoznać swoją Drugą Połowę?
Nie bojąc się ryzyka. Ryzyka porażki, odrzucenia, rozczarowań.
Nigdy nie wolno nam rezygnować z poszukiwania Miłości. Ten, kto przestaje szukać, przegrywa życie.

poniedziałek, 14 lutego 2011

Nie nawidzę tego dnia!!!!

Walentynki nie znoszę tego święta. To już czwarte walentynki sam może dlatego. Może temu jest mi tak strasznie smutno. Jak w tej piosence serce mi płonie. Nie mam sił na nic nie mam już w sobie miłości całkiem. Ja już chyba nie umiem kochać i nie będę umiał. Bo za długo jestem sam.
Spotkałem się wczoraj z jedenastym mam nadzieje że w końcu zrozumie kilka spraw. A wieczorem spotkanie z mitomanem. Był jego chłopak trochę czułem się nie swoje. No niestety zazdrość się o budziła. Widać jak się kochają to z nich emanuje. I to mnie boli jak nie wiem. Nie że ktoś jest szczęśliwy. Ale to że ja dalej nie jestem. Nie wiem po prostu kochają się a ja nie mam nikogo i mieć nie będę. Ja chyba nie zasługuje na to żeby ktoś mnie obdarzył tym uczuciem.
Poznałem kogoś ale jest młody i nie zdecydowany. Jest romantyczny i mądry to cechy które kocham. Ale nie wiem on i tak do mnie nic nie poczuje i tak nie ma szans. Zresztą jak zawsze. Wspominam sobie ostatni rok jedyna osoba w której oczach widziałem się pięknie który mnie całował jak nie wiem był Pierwszy. Potem już żaden. Słodki był najlepszy podobał mi się i podoba dalej mimo że mnie dwa razy odrzucił mimo że olewa dalej. Dla niego wiem że chciał bym spróbować. Kochać go to był by zaszczyt.
Jedynie w zeszłym roku co mi sprawiło przyjemność to poznanie tych kilku osób. Którymi mogę nazwać kolegami gdyby nie oni. To już na pewno żałował bym że przeżyłem 10 lipca że nie wypadłem z auta i nie zakończyłem  mojego marnego życia. Choć i tak żałuje.